Szumy w uszach II – nierównej batalii dalszy ciąg

Posted: 21 January 2014 in Man
Tags: , , ,

Byłem wczoraj u laryngolog, jednej lepszej w Opolu. Zajrzała mi do ucha, była przerażona tym co zobaczyła w lewym. Próbowała wyciągnąć to coś. Nie dało się. Wzięła większy kaliber, który również okazał się zbyt delikatny na ubity ul, który sam sobie zbudowałem rozdziewiczając biedne ucho patyczkiem wtedy gdy ochota była. Wkurzyła się, wzięła wielką strzykawkę z wodą i trysnęła mi do ucha tak mocno, że aż łzy poleciały z moich oczu, które na co dzień były przyjaciółmi. Ponownie nie pomogło. Spróbowaliśmy więc jeszcze raz, tym razem tryskając pulsacyjnie. Ufff, rozruszało się, zacząłem czuć ulgę. Wróciliśmy do narzędzi manualnych i jeeest, materiał poddał się nieefektywnie. Nie wystrzelił jak korek od dobrego bułgarskiego wina, jednak rozpadł się na wiele małych cząstek, które wypłynęły niczym posiadłości samurajów podczas tsunami w Fukushimie.

Ulga.

Wieczorem jednak ponownie zacząłem słyszeć dźwięki. Zacząłem się zastanawiać czy nie jest to może anioł (Tyrael?), który przemawia do mnie prosząc mnie o zgodę na bycie jego ziemskim naczyniem. Nie wiem. Nie wiem co mam myśleć. Pozostało mi podejmować kroki desperackie by wyłączyć ten straszliwy pisk, który gdyby choć trochę przypominał jęki rozpalonej kobiety – byłby ukojeniem. Postanowiłem, zaryzykuję. Położyłem się do łóżka, panel nawigacyjny wskazywał stronę simplynoise.com, a potencjometr ustawiony na 30% oscylował aż do 60. White Noise. Biały szum. Ubrałem słuchawki, próbowałem zasnąć. Chwilami nawet wychodziło, jednak nieustępliwy ucisk w pęcherzu nie pozwalał mi relaksować się długo ową błogością. Cholerny biały szum przypomina dźwiękiem wspaniałe morskie fale. Dodatkiem do całości była oscylacja, która nakładała na fale piękny efekt wietrznej bryzy. Nie dało rady, sikanie non-stop to jedyne co można uzyskać słuchając szumu białego, pierwotnego. Jeszcze tylko dźwięku fruwających mew brakowało.

Podejrzewam, że szum różowy mógłby nieść efekty podobne, dlatego dziś jedyne co mi pozostaje to oprócz piekących oczu od nasłuchiwania tej niedorzeczności – szum brązowy. Lecz winnym postawić pytanie, czy nazwa szumu nie jest prorocznym kolorem tego co z tego powstanie?

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s